Lincoln Electric Linc 635-SA to konwencjonalny prostownik spawalniczy o prądzie do 670 A, zbudowany na transformatorze i przeznaczony do ciężkiej pracy przemysłowej. Przy cyklu 35% oddaje 670 A, przy 60% daje 500 A, a przy pracy ciągłej 100% trzyma 400 A. Spawasz nim elektrodą otuloną, prowadzisz Lift TIG DC i żłobisz elektropowietrznie, a napięcie biegu jałowego 78 V pomaga zapalić łuk trudnymi elektrodami.
Do czego ta maszyna
To źródło do grubych konstrukcji stalowych i do prac, w których elektroda pracuje godzinami. Zapas 670 A pociągnie elektrody o średnicy powyżej 6 mm, więc łączysz nim wielkogabarytowe płyty węglowe i grubsze blachy jakościowe bez schodzenia z parametrów. Wysokie napięcie biegu jałowego 78 V daje pewny start i stabilny łuk także na elektrodach zasadowych i celulozowych, które gorzej znoszą słabe źródła. Producent kierował ten model do zakładów przemysłu ciężkiego, rafinerii i stoczni, do firm stawiających duże struktury stalowe oraz do warsztatów, które rutynowo pracują elektrodami celulozowymi i zasadowymi. Każda z tych otulin zachowuje się inaczej: rutylowa daje łatwy start i gładkie lico, zasadowa mniej wodoru w spoinie i lepszą udarność w złączach odpowiedzialnych, a celulozowa głęboką penetrację przy spawaniu rur z góry na dół. Źródło o takim zapasie prądu i takim napięciu jałowym radzi sobie z każdą z nich bez podbijania nastaw na granicy możliwości.
Druga grupa zadań to usuwanie materiału. Po podłączeniu uchwytu żłobiącego z dyszą sprężonego powietrza i elektrodami grafitowymi maszyna wycina bruzdy, ukosuje twarde krawędzie i usuwa stare, skorodowane spoiny. Żłobienie zjada prąd w sposób ciągły, dlatego liczy się tu nie tyle szczyt 670 A, co 400 A przy cyklu 100%, na którym operator pracuje bez przerw na chłodzenie. Ta sama rezerwa prądu przydaje się przy rozbiórkach konstrukcji i przy przygotowaniu rowków pod spawanie wielowarstwowe. Żłobienie zostawia po sobie nawęgloną powierzchnię, którą trzeba oszlifować przed spawaniem, i wymaga osłony stanowiska, bo wywiewany metal leci daleko.
Model obsługuje też Lift TIG DC, czyli zajarzanie przez dotknięcie i uniesienie elektrody wolframowej. Do tego trybu potrzebujesz uchwytu z mechanicznym zaworem gazu osłonowego. Start stykowy ogranicza wtrącenia wolframu w spoinie, więc tą metodą zamykasz przetop grani, a warstwy wypełniające dokładasz już elektrodą otuloną. Taki podział pracy spotyka się przy rurach i zbiornikach, gdzie grań ma być czysta, a reszta złącza ma powstać szybko.
Funkcje i wyposażenie
- Prąd spawania do 670 A z cyklami 670 A przy 35%, 500 A przy 60% i 400 A przy 100%: masz zapas na grube elektrody i długą pracę ciągłą.
- Napięcie biegu jałowego 78 V: łuk zapala się pewnie także elektrodami zasadowymi i celulozowymi.
- Regulowany Hot Start: układ podnosi prąd w pierwszych milisekundach kontaktu elektrody z materiałem, przez co początek ściegu nie wychodzi zimny, a osobne pokrętło dopasowuje pik startowy do materiału.
- Regulowany Arc Force: przy skróceniu łuku i spadku napięcia obwód dorzuca impuls prądu, który odrywa kroplę i chroni elektrodę przed przyklejeniem.
- Praca elektrodami rutylowymi, zasadowymi i celulozowymi: źródło kontroluje topienie każdej z tych otulin.
- Tryb Lift TIG DC: zajarzanie przez dotknięcie i uniesienie elektrody, wymaga uchwytu z zaworem gazu.
- Żłobienie elektropowietrzne: po zmianie uchwytu na żłobiący usuwasz materiał sprężonym powietrzem i elektrodą grafitową.
- Wentylator F.A.N.: nawiew rusza dopiero po przekroczeniu progu temperatury, przez co maszyna wciąga mniej pyłu i oparów, a w spoczynku pobiera mniej energii.
- Podświetlane wyświetlacze cyfrowe w wersji SA: widzisz rzeczywisty prąd w czasie jarzenia łuku, bez odczytu ze skali mechanicznej.
- Gniazdo wielopinowe pod przewodowy moduł zdalnego sterowania: prąd korygujesz ze stanowiska, co ma znaczenie przy spoinach wielościegowych i pracy w ciasnych zbiornikach.
- Podwozie jezdne z dużymi kołami i uchwytem rurowym: prostownik przetoczysz po hali mimo masy 150 kg.
- Zaczepy oczkowe w górnej części ramy: maszynę podniesiesz suwnicą albo wózkiem widłowym.
- Obudowa i izolacja w klasie IP23 oraz H: konstrukcja przygotowana na pył, wilgoć i wysokie temperatury w hali.
- Zasilanie transformatorowe zamiast inwertera: mniej elektroniki w środku, więc konstrukcja lepiej znosi zapylenie, wilgoć i uderzenia mechaniczne na placu budowy i w stoczni.
- Panel z piktogramami wokół potencjometrów: nastawy odczytasz bez instrukcji, co skraca wdrożenie nowego operatora.
- Praca z sieci 230 V albo 400 V: to samo źródło wepniesz w dwie różne instalacje, po dobraniu właściwego zabezpieczenia.
Dane techniczne
| Marka | Lincoln Electric |
|---|---|
| Typ | prostownik spawalniczy, sterowanie ręczne |
| Procesy | MMA, Lift TIG DC, żłobienie elektropowietrzne |
| Zasilanie | 230/400 V, 3 fazy, 50 do 60 Hz |
| Prąd spawania maksymalny | 670 A |
| Cykl pracy 35% | 670 A |
| Cykl pracy 60% | 500 A |
| Cykl pracy 100% | 400 A |
| Napięcie biegu jałowego | 78 V |
| Zabezpieczenie sieci | 100 A przy 230 V, 63 A przy 400 V |
| Masa | 150 kg |
| Wymiary (wys. x szer. x gł.) | 670 x 580 x 700 mm |
| Klasa ochrony i izolacji | IP23 / H |
Na co zwrócić uwagę
Maszyna pracuje z sieci trójfazowej 230 V albo 400 V przy częstotliwości 50 do 60 Hz. Zabezpieczenie to 100 A przy 230 V i 63 A przy 400 V, więc przed zakupem sprawdź, czy rozdzielnia i przekrój kabla to udźwigną. To najczęstsze ograniczenie w mniejszych warsztatach, bo samo źródło jest gotowe do pracy, a instalacja nie. Prostownik transformatorowy pobiera z sieci więcej niż inwerter o podobnym prądzie, co widać w rachunku przy pracy wielozmianowej.
Masa 150 kg i wymiary 670 x 580 x 700 mm oznaczają transport na palecie, a nie w bagażniku. Maszyna ma koła i zaczepy do podnoszenia, więc po hali przetoczysz ją sam, ale na auto potrzebujesz wózka albo suwnicy. Do Lift TIG DC potrzebny jest uchwyt z zaworem gazu, a do żłobienia osobny uchwyt żłobiący, elektrody grafitowe i sprężone powietrze doprowadzone do stanowiska, opis nie wymienia żadnego z tych elementów w zestawie. Klasa IP23 dopuszcza pracę pod zadaszeniem, ale nie na deszczu bez osłony. Do stanowiska dobierz przewody spawalnicze o przekroju pod prąd rzędu 500 do 670 A, bo zbyt cienki kabel grzeje się i zjada napięcie, którego potem brakuje na łuku. Przy pracy elektrodami zasadowymi pamiętaj o suszeniu otuliny, inaczej wilgoć trafia do spoiny niezależnie od klasy źródła.
Jak sprzedajemy używane
Egzemplarz sprawdzony w naszym serwisie w Krotoszynie z pomiarami według PN-EN 60974-4 i próbą pod obciążeniem. W cenie masz pierwszy rok podstawowego pakietu serwisowego: przegląd z czyszczeniem maszyny i pomiarem walidacyjnym. Kolejne lata dokupisz. Wysyłamy do całej Unii Europejskiej, odbiór osobisty po umówieniu.








