Trzy warianty na jednym poziomie prądu
Warsztat konstrukcyjny, który spawa profile i blachy od 3 do 20 mm, potrzebuje maszyny MIG/MAG 400 A z osobnym podajnikiem i chłodzeniem cieczą. Na tym poziomie wybór sprowadza się do trzech opcji. Każda ma inną cenę na fakturze i inny rachunek po trzech latach.
Liczby w tabeli są orientacyjne i podane netto, dla zestawu z podajnikiem, przewodem zespolonym o długości 3 do 5 m, uchwytem i przewodem masy. Konkretna oferta potrafi odbiegać o kilkanaście procent w obie strony.
| Wariant 400 A | Cena netto orientacyjnie | Cykl pracy deklarowany przez producenta | Opieka po zakupie |
|---|---|---|---|
| Używana premium (Migatronic, Fronius, Kemppi) | 22 000 do 28 000 zł | 400 A przy 60 do 100 procent | pierwszy rok pakietu serwisowego w cenie, maszyna zastępcza na czas naprawy |
| Nowa klasa Spartus lub Magnum | 12 000 do 18 000 zł | 400 A przy 35 do 60 procent | 24 miesiące gwarancji producenta |
| Nowa premium | 45 000 do 70 000 zł | 400 A przy 60 do 100 procent | 24 do 36 miesięcy gwarancji producenta |
Cykl pracy: porównuj przy jednym prądzie
Cykl pracy podaje się dla okresu 10 minut przy temperaturze otoczenia 40 stopni Celsjusza, zgodnie z normą EN 60974-1. 60 procent przy 400 A znaczy 6 minut łuku i 4 minuty chłodzenia w każdym okresie.
Porównanie ma sens tylko wtedy, gdy obie liczby dotyczą tego samego prądu i tych samych warunków. Zestawienie 400 A z jednej karty z 320 A z drugiej nie mówi nic. Ustal prąd, przy którym naprawdę pracujesz, i poproś o cykl pracy dla tego prądu, przy 40 stopniach otoczenia i napięciu zasilania w tolerancji z tabliczki.
Ile to metrów spoiny
Weź jeden punkt pracy i trzymaj go po obu stronach porównania: spoina pachwinowa a5, drut 1,2 mm, prąd 280 A. Metr takiej spoiny to 2 do 3 minut czystego łuku, do rachunku bierzemy środek przedziału, czyli 2,5 minuty na metr, i tę samą prędkość spawania w obu maszynach. Liczymy wyłącznie czas łuku dopuszczony przez cykl pracy, bez przerw na przygotowanie, sczepianie i oczyszczanie.
W jednym okresie 10 minut maszyna, która przy 280 A ma 100 procent, daje 10 minut łuku, czyli 4,0 m spoiny. Maszyna, która przy 280 A ma 60 procent, daje 6 minut łuku i 4 minuty chłodzenia, czyli 2,4 m. Różnica w tym samym okresie to 1,6 m, a w czasie łuku 40 procent mniej.
Odwróć rachunek i wyjdzie to samo z drugiej strony: 10 m tej spoiny to 25 minut łuku. Maszyna ze 100 procentami kładzie je w 25 minut, maszyna z 60 procentami potrzebuje 25 podzielone przez 0,6, czyli 41,7 minuty. To 16,7 minuty dłużej, czyli 66,7 procent więcej czasu na te same 10 m.
Obie liczby opisują granicę maszyny, a nie wydajność zmiany. Ile z tego zobaczysz na koniec dnia, zależy od tego, ile godzin łuku naprawdę masz w robocie. Przy krótkich ściegach z przestawianiem elementu maszyna stygnie między przejściami i cykl pracy nie jest wąskim gardłem. Robi się nim dopiero przy długich ściegach i grubych elementach, gdzie spawacz nie odchodzi od złącza.
Gdzie tańsze maszyny gubią prąd
Prąd z tabliczki bywa mierzony przy zasilaniu 400 V i temperaturze 20 stopni. Przy 380 V, długim przedłużaczu i 30 stopniach w hali maszyna schodzi niżej. Poproś o trzy punkty cyklu pracy, przy 40, 60 i 100 procent; jeżeli karta podaje tylko jeden, poproś o resztę na piśmie.
Druga rzecz to podajnik. Cztery rolki napędowe i metalowa obudowa trzymają drut równo przy 1,2 mm i długim przewodzie. Podajnik z dwiema rolkami przy twardym drucie rdzeniowym częściej ślizga się i wymaga korekty docisku, choć zależy to od konkretnego modelu.
Ile naprawdę kosztuje dzień postoju
Stawka warsztatowa 120 do 200 zł netto za godzinę stanowiska to przychód, a nie koszt postoju. Gdy maszyna stoi, nie tracisz przychodu w całości, bo nie ponosisz wtedy kosztów materiałów, gazu i energii, a część roboty odrabiasz później albo na drugim stanowisku. Tracisz marżę pokrycia i dokładasz koszty dodatkowe.
Rachunek wygląda tak: koszt dnia postoju równa się utracona marża pokrycia plus koszty dodatkowe, minus to, co odrobisz gdzie indziej. Podstaw swoje liczby, a poniżej masz założenia przyjęte w tym artykule.
- Marża pokrycia stanowiska: 60 zł na godzinę łuku, po materiałach, gazie, energii i wynagrodzeniu spawacza.
- Czas łuku: 6 godzin dziennie, czyli 360 zł marży na dzień.
- Połowę zaległej roboty odrabiasz na drugim stanowisku albo w nadgodzinach, więc utracona marża to 180 zł.
- Koszty dodatkowe dnia postoju: dopłata za nadgodziny, przestawianie ludzi, kurier po część, czasem kara za termin. Przyjmujemy 120 zł.
- Razem 300 zł za dzień postoju bez maszyny zastępczej.
- Z maszyną zastępczą podstawioną na czas naprawy zostaje samo przezbrojenie i dojazd, czyli 100 zł za dzień.
Widać stąd, dlaczego liczy się nie sama awaryjność, tylko czas do usunięcia usterki i to, czy masz czym pracować w tym czasie. Maszyna, do której serwis ma część na półce i przyjeżdża w 48 godzin, jest tańsza od maszyny, którą trzeba wysłać do importera na trzy tygodnie. Dlatego w naszym pakiecie serwisowym na czas naprawy podstawiamy maszynę zastępczą: to ta pozycja obniża koszt postoju z 300 zł do 100 zł za dzień.
Części, eksploatacja i to, co zużywasz co miesiąc
Uchwyt, końcówki prądowe, dysze, prowadnik i rolki to koszt niezależny od tego, czy maszyna jest nowa. Warsztat spawający na jedną zmianę wydaje na to orientacyjnie 150 do 400 zł netto miesięcznie. Ta pozycja wygląda tak samo we wszystkich trzech wariantach, dlatego nie ma jej w porównaniu niżej.
Różnica zaczyna się przy częściach maszyny. Nie przyjmuj tu żadnej liczby lat na słowo, także od nas. Zapytaj wprost o trzy numery katalogowe: modułu mocy, płyty sterującej i silnika podajnika, o deklarowany okres ich dostępności na piśmie i o to, ile sztuk jest w kraju. Jeżeli odpowiedź brzmi, że w razie czego się zamówi, podstaw do rachunku dwa tygodnie postoju i policz je według modelu z poprzedniej sekcji.
Kto odpowiada za maszynę po zakupie
Nowa maszyna ma gwarancję producenta, zwykle 24 miesiące, czasem 36 po rejestracji. Przy używanej gwarancji handlowej nie ma, za to w cenie dostajesz pierwszy rok podstawowego pakietu serwisowego. Kolejne lata dokupujesz, a wtedy naprawy wychodzą taniej, dochodzi przegląd okresowy i pierwszeństwo w kolejce. Różnica praktyczna jest taka, że przy używanej rozmawiasz z serwisem, który tę maszynę rozebrał przed sprzedażą.
Każdy egzemplarz sprawdzamy w naszym serwisie według aktualnych norm. W karcie produktu opisujemy próbę pod obciążeniem, stan podajnika, chłodnicy i przewodu zespolonego oraz to, co zostało wymienione. Protokół z przeglądu dostajesz przy przedłużonym pakiecie serwisowym. Szczegóły metody opisujemy w dziale serwisu.
Przy nowej maszynie policz też, ile realnie daje papier, bo warunki gwarancji 5 lat na spawarkę mają wyjątki, o które trzeba zapytać przed zakupem.
Scenariusz A: 6 godzin łuku dziennie, prąd do 400 A
Ten sam warsztat, trzy maszyny, horyzont 36 miesięcy. Założenia wypisane wprost: koszt dnia postoju 300 zł bez maszyny zastępczej i 100 zł z maszyną zastępczą, przegląd raz w roku, wartość odsprzedaży szacowana ostrożnie. Liczba dni postoju to też założenie, nie pomiar: 4 dni dla używanej premium, 5 dni dla nowej maszyny budżetowej pracującej blisko granicy cyklu, 2 dni dla nowej premium na gwarancji. Stawka za dzień różni się między kolumnami z jednego powodu: używana premium ma w cenie pierwszy rok pakietu serwisowego z maszyną zastępczą, więc liczymy jej 100 zł za dzień, a obie nowe maszyny idą po 300 zł, bo na czas naprawy gwarancyjnej maszyny zastępczej nie ma.
| Pozycja, 36 miesięcy | Używana premium | Nowa Spartus lub Magnum | Nowa premium |
|---|---|---|---|
| Zakup netto | 25 000 zł | 15 000 zł | 55 000 zł |
| Przygotowanie: uruchomienie, wózek, przewód masy, przeszkolenie | 1 200 zł | 800 zł | 1 200 zł |
| Serwis: 3 przeglądy okresowe | 1 200 zł | 1 200 zł | 1 800 zł |
| Części i naprawy poza pakietem i poza gwarancją | 2 000 zł | 3 000 zł | 0 zł |
| Postój | 4 dni x 100 zł = 400 zł | 5 dni x 300 zł = 1 500 zł | 2 dni x 300 zł = 600 zł |
| Wartość odsprzedaży po 3 latach | minus 15 000 zł | minus 4 000 zł | minus 32 000 zł |
| Suma, koszt netto 3 lat | 14 800 zł | 17 500 zł | 26 600 zł |
Przy tych założeniach używana premium wychodzi najtaniej, nowa maszyna budżetowa drożej o 2 700 zł, a nowa premium najdrożej, bo jej cena zakupu jest najwyższa mimo najlepszej wartości odsprzedaży. Gdyby dzień postoju wyceniać przychodem 1 200 zł, te same trzy sumy urosłyby do 19 200, 22 000 i 28 400 zł, a różnice między kolumnami byłyby w dużej mierze dziełem jednego założenia. Dlatego postój liczymy marżą pokrycia i uwzględniamy maszynę zastępczą.
Zwróć uwagę, że po tej zmianie postój przestaje być największą pozycją rachunku. Różnicę między używaną premium a nową maszyną budżetową robią teraz utrata wartości i koszt napraw, a nie dni przestoju. Postój wraca do gry dopiero wtedy, gdy nie masz stanowiska zastępczego i pracujesz na dwie zmiany.
Scenariusz B: 2 godziny łuku dziennie, prąd do 250 A
Ten sam warsztat rok później, mniejsze zlecenia, praca dorywcza. Marża pokrycia ta sama, 60 zł na godzinę łuku, ale przy 2 godzinach dziennie to 120 zł marży na dzień. Połowę zaległej roboty odrabiasz na drugim stanowisku, więc tracisz 60 zł marży, a koszty dodatkowe przy tej skali przyjmujemy na 60 zł. Razem 120 zł za dzień postoju. W tym scenariuszu żadna kolumna nie ma maszyny zastępczej, bo pierwszy rok pakietu serwisowego już minął, dlatego obie idą po tej samej stawce. Postój przyjmujemy po 1 dniu w każdym wariancie, bo przy takim obciążeniu maszyna nie chodzi blisko granicy cyklu.
Zmienia się też przedmiot porównania. Przy prądzie do 250 A nie kupujesz maszyny 400 A, tylko maszynę dobraną do roboty. Dlatego w kolumnie taniej stoi nowa maszyna 250 A za 6 000 zł, a nie maszyna 400 A za 15 000 zł.
| Pozycja, 36 miesięcy | Nowa maszyna 250 A klasy budżetowej | Używana premium 400 A |
|---|---|---|
| Zakup netto | 6 000 zł | 25 000 zł |
| Przygotowanie: uruchomienie, wózek, przewód masy, przeszkolenie | 500 zł | 1 200 zł |
| Serwis: 3 przeglądy okresowe | 900 zł | 1 200 zł |
| Części i naprawy poza pakietem i poza gwarancją | 1 200 zł | 1 200 zł |
| Postój | 1 dzień x 120 zł = 120 zł | 1 dzień x 120 zł = 120 zł |
| Wartość odsprzedaży po 3 latach | minus 2 000 zł | minus 17 000 zł |
| Suma, koszt netto 3 lat | 6 720 zł | 11 720 zł |
Tu wygrywa maszyna tańsza, i to wyraźnie, o 5 000 zł. Nie dlatego, że jest lepsza, tylko dlatego, że przy 2 godzinach łuku dziennie i prądzie do 250 A zapas mocy i cykl pracy nie mają czego zwrócić, a nadwyżka ceny zakupu zostaje w maszynie na trzy lata. Wniosek z obu scenariuszy jest jeden: o wyniku decydują godziny łuku, prąd roboczy i to, czy masz stanowisko zastępcze, a nie sama klasa maszyny.
Kiedy używana premium wygrywa
Używana maszyna premium ma sens, gdy spawasz codziennie po kilka godzin i potrzebujesz prądu powyżej 300 A. Maszyny tej klasy są projektowane do pracy przemysłowej przez wiele lat, ale ile zostało konkretnej sztuce, mówi jej przebieg i wynik kontroli, nie sam wiek. Do tego dochodzi wsparcie serwisu, który zna schemat i ma dostęp do części.
Drugi przypadek to spawanie aluminium i cienkiej nierdzewki, gdzie liczy się rozdzielczość regulacji i biblioteka programów synergicznych. Impuls i podwójny impuls w tańszych maszynach bywają uproszczone do jednego suwaka, co przy blasze 1,5 mm kończy się przepaleniem albo zimnym zgrzewem.
Trzeci przypadek to warsztat, który ma już jedną maszynę tej marki. Wspólne uchwyty, rolki, przewody i ten sam interfejs skracają czas przezbrojenia i upraszczają magazyn części.
Kiedy nowa tańsza maszyna jest lepszym wyborem
Scenariusz B powyżej to typowy przypadek: praca dorywcza, do 2 godzin łuku dziennie, prąd do 250 A. Wtedy cykl pracy nie jest wąskim gardłem, a 24 miesiące gwarancji producenta i niska cena części zamiennych są warte więcej niż zapas mocy.
Druga sytuacja to stanowisko awaryjne albo montaż wyjazdowy, gdzie maszyna jeździ w busie, stoi w kurzu i bywa uszkodzona mechanicznie. Nie ma sensu wystawiać na to maszyny za 50 000 zł. Zobacz, co mamy w kategorii nowe MIG/MAG.
Trzecia sytuacja to warsztat, który dopiero startuje i nie zna jeszcze swojego obłożenia. Tańsza maszyna na pierwszy rok jest sensownym rozpoznaniem. Alternatywą jest wynajem na kilka miesięcy, bo wtedy płacisz za faktyczne wykorzystanie i nie zamrażasz gotówki.
Cztery pytania przed decyzją
- Ile godzin łuku dziennie planujesz i przy jakim prądzie: to daje wymagany cykl pracy przy tym jednym prądzie.
- Ile wynosi twoja marża pokrycia na godzinę łuku i ile z zaległej roboty odrobisz na drugim stanowisku: to daje koszt dnia postoju.
- Kto naprawi maszynę w 48 godzin, czy ma część na miejscu i czy podstawi maszynę zastępczą.
- Co dostajesz w zestawie: podajnik, uchwyt, przewód masy, chłodnica, wózek, przewód zespolony i jego długość.
Odpowiedzi na te cztery pytania rozstrzygają wybór szybciej niż porównanie kart katalogowych. Jeśli masz starą maszynę do oddania, wyceniamy ją w skupie i odliczamy od nowego zakupu.
Policzmy to na twoich liczbach
Podaj godziny łuku, grubości materiału, prąd roboczy i marżę pokrycia stanowiska, a przygotujemy porównanie dwóch albo trzech konkretnych maszyn z magazynu, razem z kosztem trzyletnim liczonym tym samym modelem. Zadzwoń do nas albo zajrzyj od razu do kategorii używane MIG/MAG, gdzie przy każdej maszynie widnieje spis zestawu.